To był wyjątkowy weekend dla małopolskiego środowiska akademickiej piłki ręcznej, 24 maja zakończyły się Akademickie Mistrzostwa Polski.
Choć poziom szczypiorniaka w naszym regionie rośnie z roku na rok i coraz częściej mówi się o sile małopolskich drużyn, chyba mało kto przed wyjazdem do Opola spodziewał się aż takiej dominacji. Trzy miejsca na podium Akademickich Mistrzostw Polski? Jeśli ktoś postawił na taki scenariusz, należą mu się ogromne gratulacje.
Tymczasem złoto trafiło do AZS AGH Kraków, srebro wywalczyła Akademia Tarnowska, a brąz zdobyła Akademia Kultury Fizycznej w Krakowie. Do tego w finałach wystąpiły jeszcze Uniwersytet Rolniczy oraz Uniwersytet Ekonomiczny w Krakowie. Małopolska nie tylko zaznaczyła swoją obecność – ona po prostu przejęła ten turniej.
Dla AZS AGH Kraków był to powrót na szczyt po czterech latach przerwy. W ostatnich sezonach krakowianie regularnie należeli do czołówki, jednak musieli uznawać wyższość Politechniki Opolskiej – wiele zależało od tego, na jakim etapie turnieju trafiali właśnie na tę drużynę. Tym razem było inaczej. Zespół, który kilka tygodni wcześniej zakończył sezon Ligi Centralnej Mężczyzn na świetnym 3. miejscu, potwierdził swoją jakość również na akademickim poziomie. AGH przez cały turniej prezentowało się bardzo pewnie. Zespół wygrał wszystkie mecze grupowe, pokonując między innymi Akademię Tarnowską. Jak się później okazało, była to prawdziwa „grupa śmierci”, bo znalazły się w niej aż dwie drużyny z końcowego podium mistrzostw. W fazie pucharowej krakowianie nie zwalniali tempa – wysoko wygrali ćwierćfinał z Politechniką Warszawską, a następnie rozbili AKF Kraków w półfinale. Całość została zwieńczona bardzo wyrównanym starciem z Akademią Tarnowską. Dla AZS AGH Kraków turniej w Opolu zakończył się nie tylko drużynowym sukcesem, ale również wyróżnieniem indywidualnym. Marcin Górkowski został wybrany najlepszym bramkarzem całych mistrzostw, wielokrotnie ratując swój zespół świetnymi interwencjami i będąc jednym z kluczowych zawodników w drodze po złoty medal.
Akademia Kultury Fizycznej w Krakowie również może mówić o bardzo udanym turnieju. Po zeszłorocznym niedosycie i zakończeniu mistrzostw tuż za podium tym razem udało się sięgnąć po medal. Grupę przeszli jeszcze łatwiej niż AGH, notując bardzo wysokie wyniki. W ćwierćfinale drużyna z Zielonej Góry postawiła jednak trudne warunki i AKF wygrał „jedynie” trzema bramkami po bardzo wyrównanym spotkaniu. W półfinale krakowianie trafili jednak na rozpędzone AGH i choć w tym sezonie potrafili już pokonać tę drużynę, tym razem musieli uznać jej wyższość. Tym bardziej zmotywowani wyszli na mecz o 3. miejsce z Politechniką Opolską i tym razem zdobyli upragniony medal. Brąz dla AKF jest potwierdzeniem stabilnego poziomu tej drużyny i kolejnym krokiem w rozwoju zespołu.
Jednym z największych zaskoczeń turnieju była jednak Akademia Tarnowska. Jeszcze przed finałami niewielu stawiało tę drużynę w gronie kandydatów do medalu, zwłaszcza że awans do turnieju finałowego wywalczyła dosłownie „rzutem na taśmę” – zwycięstwem jedną bramką. W Opolu zespół pokazał jednak ogromny charakter i świetną organizację gry. Dużą rolę odegrał Jakub Tokarz, który w kluczowych momentach brał ciężar gry na swoje barki i został wybrany MVP całego turnieju.
To wszystko pokazuje, jak mocno rozwija się akademicka piłka ręczna w Małopolsce. Sukcesy drużyn z Krakowa i Tarnowa nie są przypadkiem, a efektem systematycznej pracy i coraz wyższego poziomu sportowego. A biorąc pod uwagę rozwój tych zespołów, można mieć nadzieję, że to dopiero początek jeszcze większych sukcesów małopolskiego szczypiorniaka.
















